Month: Luty 2015

Rozdział119″Od rekruta do żołnierza”

Oczami Katniss Chcąc nie chcąc nadszedł wieczór musimy ruszać. Nasze zniknięcie zostało już pewnie zauważone. Sądzę, że to tylko kwestia czasu jak żołnierze z Trzynastego i Czwartego Dystryktu domyślą się ,że uciekliśmy i nie zamierzamy pomagać żadnemu z nich. Mało tego, mu zamierzamy stanąć przeciwko nim. Annie opadła z sił po nie całym kilometrze. Finnick niósł ją długo, ale w…

Rozdział 118 „Powrót Igrającej z Ogniem”

Oczami Katniss Ledwo świta, a my z garstką ludzi maszerujemy przez las. Jest ich nie wielu,  większość nie chciała opuścić Dystryktu, woleli zostać. Na nic się zdały tłumaczenia, że Dwunastka po raz kolejny nie jest bezpiecznym miejscem. Większość stwierdziła, że nic im nie grozi, a my nie mogliśmy nic zrobić. Haymitch dostał olśnienia, poinformował nas, że w głębi lasu powinny…

Rozdział117″Długa noc”

Oczami Peety Razem z Haymitchem dobiegamy na plac zabaw. Tak jak sądziłem, jest tu opiekunka z pokaźną gromadką dzieci. Są to dzieci z domu opiekuńczego, na ich terenie nie ma placu zabaw, dlatego przychodzą tutaj. Jeden plus jest taki, że Katniss jest bezpieczna. -Nie damy rady dobiec z nimi ani do ośrodka ani do piekarni.-Wiem,że on ma rację. Niektóre dzieci…

Rozdział 116 „Chłopcy z placu broni”

Oczami Ericka Po kilkunastogodzinnej jeździe pociągiem dotarliśmy do celu.Czuję się trochę jak więzień, a nie rekrut. Z pociągu wysiadamy w obstawie żołnierzy, z ogromnymi karabinami maszynowymi w rękach. Nie mierzą do nas, ale samo to, że je posiadają wzbudza lęk. Prowadzą nas na plac, znajdujący się przed ogromnym szarym budynkiem. Okna w nim są okratowane, dostrzegłem tylko jedne drzwi, a…

Rozdział115″Wezwanie”

Oczami Peety Minął tydzień od kiedy dowiedzieliśmy się jak zaopatrzony jest Czwarty Dystrykt. Na razie nic się nie wydarzyło, być może po prostu za bardzo wszystko przeżyliśmy. Ustaliliśmy wspólnie ,że nie poruszamy sprawy wścieków, rzecz jasna denerwuje mnie to, że nic nie możemy zrobić. Stawka jest jednak zbyt wysoka, po prostu kiedy tam będziemy nie zbliżymy się do lasu. Wypadki…

114″Nawet najsilniejsi odczuwają strach”

Oczami Katniss W drodze do domu Peeta rozprawia o tym,że Effie powinna zrobić pierwszy krok.Staram się go słuchać jednak moje myśli zajmuje coś zupełnie innego. Wydaje mi się, że panna Trinket wie więcej o Czwartym Dystrykcie niż nam mówi. Nie umiem znaleźć innego wytłumaczenia,bo niby dlaczego tak bardzo się denerwuje kiedy poruszamy temat wścieków.Paylor również czegoś się boi. Pytanie tylko,…

113 „Tatuś od siedmiu boleści”

Oczami Ericka Razem z Williamem stoję przed domem mojego brata i jego już teraz narzeczonej. Dalia weszła do środka bo stwierdziła,że papierosy za bardzo jej śmierdzą. Muszę z nim porozmawiać na temat Haymitcha i jego zachowania w drodze na obiad i na samym obiedzie.Szczerze mówiąc myślałem,że będzie gorzej patrząc na to co mówił kiedy tutaj szliśmy. W ogóle go nie…

112″Rodzinny obiad”

Oczami Katniss Nasi przyjaciele musieli ustalić,że razem do nas pójdą. Wszyscy już tutaj są. Chce mi się śmiać kiedy orientuję się,ż e Erick ma takie same spodnie jak Peeta,a Johanna sukienkę w tym samym kolorze co ja. Finnick za to ma beżową koszulę,  a Annie bluzkę. Czy dzisiaj jest jakiś dzień koloru beżowego? -Przynajmniej Haymitch nie ma nic w tym…

111 ” Poranek pełen przygotowań”

Oczami Katniss Od wczoraj jestem narzeczoną Peety ,postanowiliśmy poinformować o tym naszych przyjaciół.Z tego powodu robimy dziś obiad na ,który ich zaprosiliśmy.Najciężej było ukryć pierścionek przed Dalią na całe szczęście udało mi się,a dziewczyna do tej pory się nie zorientowała. W pierwszej wersji Peeta nie do końca chciał ,żeby William uczestniczył w obiedzie. W końcu jednak udało mi się go…

Rozdział110″Błyskotka”

Oczami Peety Śmiałem się z Katniss dobre piętnaście minut, nad jezioro mamy dwa kroki, a ona spakowała się jak na długą wyprawę. W końcu jednak spoważniałem, sytuacja tego wymaga, gdyż moja ukochana zapytała się po raz kolejny o „morderstwo” do, którego doszło w Czwartym Dystrykcie. Nie będę jej już dłużej zwodził, tutaj mogę powiedzieć jej prawdę bez żadnego narażania nas…