Month: Kwiecień 2015

Rozdział155″Tak mało wystarczy ,żeby przyjaciel stał się wrogiem”

Oczami Ericka Wpakowałem się w niezłe bagno. Dodatkowo siedzę w celi z Amber, jakby samo przebywanie tutaj było małą karą. Wiem, że Peeta i Katniss widzieli całe zajście. Tylko przez chwilę widziałem brata, ale jestem pewny, że jest na mnie  wściekły. Jak znam życie w domu rozpętała się awantura.Nie trzeba być wielce domyślnym, żeby to wiedzieć.Przecież podczas wojny kłóciliśmy się…

Rozdział 154 „Coś na wzór pożegnania”

Oczami Ericka Oni mnie nie rozumieją .Myślą, że jak wstrzykną mi jakiś chłam to mi się polepszy? Sądzą, że jak położyli mnie w sypialni to wszystko będzie dobrze? Nic nie będzie dobrze, Johanna zniknęła ,a ja nie wiem dlaczego.Ta niepewność mnie dobija, nie wiem czy ktoś ją porwał, czy może z kimś uciekła, a może po prostu ode mnie odeszła.…

Rozdział 153 „Jak kamień w wodę”

Oczami Katniss Dziś Peeta po raz kolejny mnie zaskoczył. Nie dość, że podał mi śniadanie do łóżka w królewskim stylu, to jeszcze uznał, że dziś cały dzień spędzimy we dwoje. Jest taki uroczy i kochany, że sama sobie zazdroszczę ,iż jest on moim narzeczonym. Bardzo mnie zaskoczył, kiedy obudził mnie pocałunkiem, a obok na szafce nocnej stała śnieżno biała taca,…

Rozdział152″Miłość nie wybiera”

Oczami Katniss Dziś sobota ,a co się z tym wiąże? ślub Leny i Enobarii.Jestem tak podekscytowana jakbym to ja miała stanąć przed ołtarzem.Od samego rana trwają przygotowania ,niestety w dość nie ciekawej atmosferze.Effie nie odzywa się ani do Johanny,ani do Dali.Trzeba też wziąć pod uwagę ,że Peecie też się oberwało niby się do siebie odzywają ale ślepy by „zauważył” ,że…

Rozdział 151 „Nic się nie dzieje

  Oczami Johanny Nowy członek rodziny, nie jest już taki nowy. W końcu rośnie z niego duży zdrowy chłopiec, no i ma już miesiąc.Trudno uwierzyć, że równo miesiąc temu Katniss pomogła mu w przyjściu na świat. Najlepsze zaczęło się przy wybieraniu imienia dla dziecka. Annie stwierdziła, że to Katniss powinna wybrać imię, ale ta nie chciała, ponieważ, uważała, że każdy…

Rozdział150 „Pamiętna godzina”

Pozwolę sobie( Johanna) zadedykować rozdział mojej ukochanej koleżance Ismenie, która bardzo mnie męczyła o link do bloga ( I tak Cię kocham, Misiu :*) Miłego czytania Johanna & Panna Hutcherson Oczami Katniss Spałyśmy tylko cztery godziny, a mimo to wszystkie nas rozpiera energia. Lekarze zajęli się małym i Annie. Podali jej kroplówkę oraz krew, aby uzupełnić to co straciła. Dziecko…

Rozdział 149 „Stanąć na wysokości zadania”

Oczami Katniss Po rozprawie wróciliśmy do domu. Nie będziemy świętować wspólnie, ponieważ, po pierwsze: nie ma czego świętować, a po drugie: chłopcy jadą do Dwunastego Dystryktu. Rzecz jasna razem z dziewczynami musiałyśmy dopilnować aby zabrali najpotrzebniejsze rzeczy. Z tego co wiem zatrzymają się tam na trzy bądź cztery dni. Sami stwierdzili, że tyle im starczy, żeby zobaczyć co się tam…

Rozdział148″Na śmierć skazani”

Oczami Katniss. Wojna zakończyła się równo osiem miesięcy temu. Brzuszek Annie jest już bardzo widoczny,a nam wiadomo, że będą mieć synka. Finnick nie posiada się ze szczęścia ,zresztą jak większość z nas. Dalia na dobre zaprzyjaźniła się z Sophię, a i my bardzo polubiliśmy tą dziewczynę. W szkole nadal nie jest za ciekawie, kiedy tylko nadarzy się okazja opowiem o…

Rozdział 147″Szczerość to podstawa udanego związku”

Oczami Katniss Od kiedy wróciliśmy ze szkoły unikam Peety jak ognia. Bardzo się boję, że poruszy temat mojej ucieczki z Czwórki. Wiem, że to nie jest najlepsze rozwiązanie, bo jeśli dalej tak pójdzie będę musiała unikać wszystkich domowników. W końcu ktoś poza Peetą odważy się zapytać mnie jak mi się to udało. Na pewno ich to nurtuje. Bo niby jakim…

Rozdział146″ Powrót do codzienności”

Oczami Peety Minął tydzień od pamiętnej imprezy na cześć jeszcze nienarodzonego dziecka Annie.Wszyscy, poza mną, Katniss i Annie, leczyli kaca dwa dni.Impreza trwała do białego rana ,a nam przypadł „zaszczyt” sprzątania pijanych w trupy ludzi. Nawet Effie się upiła chociaż wypiła tylko dwie lampki wina. Cóż ona nigdy nie miała do tego głowy. W miarę możliwości jakoś się zadomowiliśmy. Ja…