Rozdział 179″ Nigdy nie chciałem Cię pogrążyć”

Oczami Peety

Pomimo, że wybiło południe, to  każdy domowników odsypia  po wczorajszej imprezie. Postanowiłem pójść  do Ericka i przekazać mu, że wczoraj dzwoniła do niego  „koleżanka”. Nie chciałem dać tego po sobie poznać, ale zirytowała mnie ta cała sytuacja. Obawiam się,że Johanna może przez to płakać. Wiem ,że oboje zgodzili się na taki układ, ale oboje mają charaktery, które nie odpuszczają, chociażby nie wiadomo co się działo.

Biorę szybki prysznic, ubieram się, całuję Katniss i wychodzę z sypialni. Nawet nie zamierzam zaglądać do pokoju Dali. Po prostu wolę wmawiać sobie, że oni grzecznie poszli spać. Do domu Ericka i Jo wchodzę bez pukania. Panuje tutaj niesamowita cisza. Johanna pewnie odsypia imprezę, co akurat jest mi na rękę. Nikt nie przeszkodzi mi w rozmowie z bratem i nikt prawdopodobnie jej nie usłyszy.

Po cichu wchodzę do jego sypialni i od progu wzbiera we mnie wściekłość. On i Johanna śpią razem …mógłbym to jeszcze znieść gdyby nie jeden mały szczegół uświadamiający mi,że oni nie poszli po prostu spać. Mianowicie kołdra z górnej części ciała Jo zsunęła się, przez co na „głównym ” planie znalazły się jej nagie piersi.

-Erick.-Szepczę i szturcham go w ramię. Przerywam to jednak aby uchylić okno. W sypialni unosi się zapach alkoholu.

- Peeta- Jego głos jest zachrypnięty i od razu widać, że męczy go kac.

-Zakryj ją.-Wskazuję na Jo śpiącą jak kamień.

-Ko..osz…cholera.-Z miny Ericka mogę wyczytać, że jest zaskoczony. Najwidoczniej mocno przesadził z alkoholem i nie pamięta całego zajścia. W jego oczach maluje się przerażenie, a kiedy pospiesznie zakłada bokserki widzę jego drżące dłonie. Dosłownie siłą wyciąga mnie z sypialni.

-Cornelia dzwoniła.-Oznajmiam kiedy wchodzimy do kuchni. Mój brat patrzy na mnie wzrokiem proszącym o jakiekolwiek wytłumaczenie. Wyciągam dłoń i podaję mu telefon.  Erick przeciera oczy, a ja podaję mu butelkę z wodą.

-Powiesz mi co ty ze sobą robisz? O co chodzi z Way? Kim jest Corlnelia ? Dlaczego spałeś z Johanną? Czy ty kiedyś  zmądrzejesz?!-W tej chwili mało mnie obchodzi czy boli go głowa, chcę wiedzieć wszystko.

-Z Way? Peeta…a co ja z nią robiłem? Pamiętam kilka szczegółów, a później…popłynąłem. Spałem z nią?

-A czy ja ci robię za interes? Raczej nie, bo nawet tak byliście sami to nie mielibyście tyle czasu żeby do czegoś doszło. Co ci strzeliło do głowy,żeby tyle pić?-Czuję się trochę jak ojciec karcący swoje dziecko za złą ocenę w szkole. Szkoda tylko, że to coś o wiele, wiele, wiele gorszego.

- Ucieszyłem się, że William wrócił. Przez ten cały czas nie mogłem się pogodzić z tym, że on zginął, bo byłem nieudolnym dowódcą. Kiedy on się zjawił… to jakby ktoś zdjął ciężar  z mojego serca.

-Kim jest Cornelia?-Czekam na odpowiedź, gdyż Erick wypija dużą ilość wody.

-Taka jedna…panna.-Już wiem, że to niewygodny dla niego temat. Udziela wymijającej odpowiedzi, wodzi oczami tak, żeby nie patrzeć na mnie.

-Kim jest Cornelia?- Pytam ponownie. Erick momentalnie czerwienieje. Rzecz jasna powinienem jeszcze usłyszeć, że jestem młodszy, nie jestem jego ojcem i mam się nie wtrącać, bo on jest wolny i może robić co chce. Zazwyczaj po tych słowach strasznie się wkurzałem i odpuszczałem, ale nie tym razem. Jesteśmy rodziną, mieszkamy razem i ja nie pozwolę, żeby on zranił Johannę, chociaż wiem, że ona zraniła jego. Mimo to ona miała powód, a on po prostu z głupoty to robi.

-Kim jest Cornelia?- Pytam jeszcze raz.

-Dziewczyną.

-Erick konkrety.-Siadam na przeciwko niego.

-Koleżanka.

-Tak? Powiedz mi, która koleżanka dzwoni do ciebie w środku nocy? Bo wiesz ja też mam koleżanki i jakoś żadna nie ma w interesie dzwonienia do mnie w nocy.

-Peeta jesteś młodszy…

-Nie jestem twoim ojcem, a ty jesteś wolny i możesz robić co chcesz. Więc  kim jest ta panna?- Nalegam podniesionym głosem.

-Poznałem ją… gdzieś i…  wiesz ona sama, ja sam i się… przespaliśmy.

-Co?!-Zrywam się na równe nogi.-Ciebie całkowicie odbiło? A Johanna?

- Nie planowałem tego. Spiłem się wczoraj, a Jo uraczyła mnie szampanem jeszcze i pamiętam…-  Chłopak urywa, a ja boję się najgorszego.

-Co?

-Pocałowałem ją, a później nie wiem…dowiedziałem się, że z nią spałem jak mnie obudziłeś.

- Dobrze rozumiem, że Cornelia jest twoją koleżanką z którą sypiasz, tak?

- Sypiałem, już się z nią nie widuję od 2 dni.- Mówi  z dumą w głosie.

- Nie chcę cię pouczać, ale nie możesz tak postępować. Jo cię kocha, a ty takim zachowaniem najzwyczajniej dążysz do tego, żeby ona dała sobie z tobą spokój. Ty w ogóle czasem używasz mózgu, czy myślisz tylko tym na dole?

-Wiem,że schrzaniłem, ale irytuje mnie ten układ . Dlaczego nie może powiedzieć wprost, że mnie kocha? Zachowuje się jakby jej nie zależało.

-To weź się w garść zachowaj się jak facet i ty jej to powiedz. Wiesz, że  jest uparta tak samo jak ty. W dodatku ślepy, ona z nikim sie nie umawiq, bo nie chce nikogo oszukiwać. Kiedy ty flirtowałeś  z Way, to Jo mało jej wzrokiem nie zabiła. A pomyślałeś co będzie jakby między tobą,a Jo wszystko było fajnie i nagle pod drzwiami stanie dziewczyna z tobą w ciąży? Chcesz tego? Ani Johanna, ani ja nie mielibyśmy jak ci pomóc, rozumiesz? Musiałbyś sam wychowywać  dziecko, straciłbyś Johannę i wątpię żebyś kiedykolwiek ją odzyskał. Pomyśl o tym, bo dziecko jest zrobić łatwo, a trudno jest je wychować.-  Patrzę na brata, który ma minę zbitego psa i widzę, że coś do niego dotarło.- Musisz z tym skończyć i skupić się na Jo. I ostrzegam cię, jeśli zranisz  ją po raz kolejny, to nie licz, że  ci wybaczy.

-Hej Peeta-Jo wchodzi do kuchni w koszuli Ericka. Widzę kątem oka, że mój brat otworzył usta i gali się na dziewczynę.

- Cześć. Idę do Katniss. Muszę jakieś śniadanie zrobić, na razie.-Ledwo zamykam drzwi, a one się otwierają. Johanna nadal w białej koszuli Ericka wpatruje się we mnie, a z jej twarzy mogę wyczytać zmieszanie.

-Peeta.-Dziewczyna kładzie mi lekko zimną dłoń na ramieniu.-Nie myśl o mnie źle. Zdaję sobie sprawę jak określa się dziewczyny idące do łóżka z chłopakiem z którym nie są. Po prostu… sama nie wiem czemu się na to zgodziłam…chyba za bardzo tęsknię za nim, za nami.- Jej twarz po raz pierwszy pokrywają rumieńce.

-Wcale nie myślę o tobie źle. Tak na prawdę, to chyba cię rozumiem.  Proszę cię tylko żebyś uważała. Erick do świętych nie należy, a ja nie chcę żeby znowu cię zranił, bądź ty jego. Wydaje mi się, że to najwyższa pora żebyście…-Zawieszam głos kiedy widzę kobiecą sylwetkę idącą w naszym kierunku. Od razu mogę stwierdzić, że nie jest to żadna dziewczyna z naszego domu. Nieznajoma  ma na sobie tunikę w chabrowym kolorze i albo ma pod nią tylko majtki albo bardzo krótkie spodenki, których nie widać. Jasno brązowe włosy upięte ma w wysoki kucyk, jest szczupła i wysoka, wydaje mi się ,że nawet bardzo wysoka, ale może to być spowodowane szpilkami ,które ma na sobie. Nie da się nie zauważyć jej długaśnych nóg i naprawdę ogromnych piersi.

Przez moje ciało przechodzi dziwny strach i coś podpowiada mi, że Johanna nie powinna widzieć tej dziewczyny.

-Jo, wiesz co? i
Idź z nim pogadaj teraz na świeżo, tak będzie najlepiej.-Nie czekając na jej reakcję wpycham ją do domu i zamykam drzwi, a sam wychodzę w kierunku owej dziewczyny.

-Zgubiła się pani?-Dopytuję kiedy jestem już dość blisko niej, ale w takiej odległości aby nikt z domu nie mógł niczego usłyszeć.

-Nie,  przyszłam do Ericka Mellarka mieszka tutaj, prawda?-Numer telefonu to jedno,a le podanie adresu to już co innego.

-Owszem mieszka….

-Gdzie jest?

-Wyjechał.-Nienawidzę kłamać bez względu na wszystko, bo źle się później z tym czuję. Wiem jednak, że robię to dla dobra mojego brata i, nie ukrywajmy, potrafię kłamać. Mam nadzieję, że Erick nie wyjdzie teraz z domu, bo to będzie moja porażka.

-Jak to? Gdzie wyjechał?-Irytuje mnie to,że ona patrzy ciągle na dom.

-Odpocząć chyba do Piątki, wiesz on jest dorosły i nie musi mi się tłumaczyć.

-Kochanie, idę do sklepu.-Wzdrygam się kiedy słyszę głos Katniss.-Oooo…to jakaś nowa koleżanka Dali?.-Moja ukochana zmierza wzrokiem dziewczynę z którą stoję.

-Jestem Cornelia.-Dziewczyna podaje Katniss dłoń.

-Miło mi, Katniss, a co cię tu sprowadza?

-Przyszłam do Ericka, ale podobno wyjechał.- Katniss szybko pojęła całą sytuację- Niestety, Peeta ma rację. Wyjechał z samego rana. Nie dogadaliście się chyba, co? Czy to miała być niespodzianka?

-Właściwie to niespodzianka, a kiedy wróci?

-Tego nie wiemy. Jak już mówiłem pojechał odpocząć-Szybko odpowiadam. Posyłamy jej uśmiechy, a ona odwraca się na pięcie bez słowa pożegnania i odchodzi.

-Czuję, że będą z tego jakieś kłopoty,,
prawda?-Dziewczyna spogląda na mnie.

- Muszę mu jakoś powiedzieć, że ona tu była. Zagadasz Johannę ?

- Dobrze, ale chyba nie muszę ci mówić co o tym sądzę…

  14 comments for “Rozdział 179″ Nigdy nie chciałem Cię pogrążyć”

  1. ~0niewidzialna0
    26 czerwca 2015 o 14:13

    Rozdział świetny jak zawsze, mam złe przeczucia co do tej Cornelii. Wpadłam również na pewien pomysł, pytanko wasz email nadal aktualny???

    • pannaHutcherson & Johanna
      27 czerwca 2015 o 07:59

      E mail jak najbardziej aktualny :)

  2. 26 czerwca 2015 o 17:46

    Boskie! Też myślę , że będą z tego problemy. Ta cała Cornelia wydała mi się trochę chamska. Najgorsze jeśli będzie chciała flirtowała z Willem. Jeśli tak to kto pomoże mi zakopać ciało?

    • ~0niewidzialna0
      27 czerwca 2015 o 10:51

      Ja!!! Jeszcze zatrę ślady jakby co :)

  3. ~Viks
    26 czerwca 2015 o 19:24

    Ooo, jaki Erick niegrzeczny się zrobił. ;-) Ale boję się, co z tego wyjdzie…
    Ta Cornelia to jakaś dziwna jest. Czuję, że może narobic problemów. Jeszcze Jo się o niej dowie i będzie kicha.
    A i te notki to będą teraz tak rzadko się pojawiać?
    Viks

    • pannaHutcherson & Johanna
      27 czerwca 2015 o 08:00

      Przepraszamy że notki pojawiają się rzadko ale to przejściowe :) dopadł nas brak czasu poza tym ja (PannaHutcherson) ostatnio mam strasznie stresujący okres w moim życiu ;p

      • ~Viks
        27 czerwca 2015 o 14:49

        Spoko ;-) Rozumiem, po prostu chciałam się upewnić czy tak już zostanie, ale to dobrze że to przejściowe.
        Viks

  4. ~kkamilla
    27 czerwca 2015 o 11:44

    Notka cudo. Modlę się aby Jo tej Corneli nie spotkała.

  5. ~KarOolcia
    27 czerwca 2015 o 14:37

    Nie wiem czemu ta Cornelia kojarzy mi się z Pani lekkich obyczajów XD Jo zacznij z kimś się spotykać niech zrobi się mu przykro xD

  6. ~alicjak00
    27 czerwca 2015 o 23:27

    Supcio ja tam lubię Cornelie jest taką nieprzewidywalna i pewnie namiesza xd Jo i tak pewnie by ją do grobu wysadziła gdyby się dowiedziała co Erick ukrywa szkoda mi Jo

  7. ~Natalia Evellark
    28 czerwca 2015 o 10:36

    Przeczuwam że ta ,,znajoma,, Ericka narobi wiele kłopotów.. Jak Jo ją zobaczy i dowie się co robiła z Erickiem.. Zrobi ,,małą,, awanturę. Ś.P Cornelia, która przespała się z Erickiem ;p

  8. ~Misiulka
    30 czerwca 2015 o 11:11

    Jo dawaj czadu !!

  9. 1 lipca 2015 o 10:04

    Kordelia…Kordelia…
    Już ją lubię, chyba jako jedyna nie chce Erick’a i Jo.
    Erick, kochany ogarnij dupe i znajdź nową laskę, bo z Johanną coś Ci nie wychodzi.
    Wszystkie rozdziały kręcą się wokół Johanny i Erick’a… Erick może być, ale Johanna…
    Ja jej daje 3 razy „nie” xD :’)

  10. ~wicix
    1 lipca 2015 o 17:50

    Jeny czytam waszego bloga już dłuższy czas ale nie udzielałam się w komentarzach .. ;) kocham tego bloga ..jest świetny !! Mam pytanie znacie jakieś inne blogi warte polecenia jak tak do prosze na e-mail albo w komie :***** jesteście suuuuper !! :*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *