Rozdział194″Detektyw Gale”

Oczami Dalii

Gale siedzi jak na szpilkach w oczekiwaniu na..właśnie na co? .Ja ciągle się wiercę nie mogąc znaleźć sobie odpowiedniej pozycji.Chłopak to zauważył pytał się mnie co się dzieje ,a ja? Okłamałam go.To już drugi raz,z resztą sama siebie oszukuje więc jak mam mówić prawdę innym? Może kiedyś zbiorę się w sobie przyznam się przed sobą jaki William jest na prawdę.Chociaż na wszystko mam wytłumaczenie.

-Boli cię coś źle się czujesz?-Pyta troskliwym głosem.

-Nie.Chyba jakiś nerwoból mi wszedł czy coś.Nie dawno się oto pytałeś.-Wymuszam uśmiech,a w tym momencie z pokoju wychodzi wystrojona Lisa.Nie mówi nic,przechodzi obok nas,a jej mocne perfumy sprawiają ,że łzy podchodzą mi do oczu gdyby szybko nie opuściła domu ,a Gale nie otworzyłby okna pewnie bym się udusiła.

-Dobra ja idę na górę ,a ty…obejrzyj może telewizję.-Kiwam głową na znak zgody.Skoro nie chce żebym z nim szła to nie będę się wpychać.Czuję jakąś dziwną „siłę” w sobie.Nie wiem czy to pobyt tutaj tak na mnie wpływa czy może coś innego ale powoli przywracam do siebie wspomnienia,fakty i przypominam sobie zachowanie Williama.Właśnie to zachowanie,które z siebie wyparłam,które ciągle tłumaczyłam.To,że się wiercę to żaden nerwoból.Kiedyś uderzyłam się o komodę stojącą u mnie w pokoju możliwe ,że ukruszyłam żebro ..Dalia! Cholera jasna stop! Nie ty się uderzyłaś William cię popchnął a później wmówił,że się potknęłaś.Czy ja jestem normalna ochrzaniam się sama i to w myślach? Czuję się dziwnie tak jakby w środku mnie były dwie osoby.Jedna to ta której jest żal Williama ta która ciągle go broni ,wiecznie rozumie i zawsze tłumaczy.Druga zaś to ta,którą dawno zepchnęłam gdzieś „na bok ” zamknęłam w ciemnościach mojej osobowości.To ta,która chce wykrzyczeć jaki na prawdę jest ten chłopak.ta druga nie chce siedzieć cicho,chce pomocy i zrobi wszystko ,żeby się uwolnić od tego człowieka.Tylko czy jest ktoś kto pomoże? Przecież ta druga ja już kiedyś próbowała szukać pomocy u Peety ,Katniss i innych i nikt nie pomógł..

-Nie będę dłużej kłamać.-Szepczę mimowolnie .Nawet nie zauważyłam ,że przede mną stoi Gale z pękiem pieniędzy w rękach.Miną wkurzoną jak nigdy i jednocześnie zdziwioną po tym co właśnie powiedziałam.

-Kłamać?-Dopytuję.

-Tak mi się powiedziało.Skąd te pieniądze.

-Lisa ma mieć mega dobre wytłumaczenie na to skąd je ma.

-Zaraz..o co tu chodzi?-Zaczynam się denerwować.Czyżby oni jednak współpracowali ze sobą?

-Nie wiem do końca ale chyba mamy winną.

-Jak ona może być winna? Skąd niby by wiedziała? Przecież to tobie powiedziałam nie jej.Może jednak nie dotrzymałeś obietnicy i jej wypaplałeś co?

-Nie wiem ale to nie byłem ja.-Z pęczku pieniędzy wylatuje jakaś kartka.

-Co to?-Podchodzę bliżej i podnoszę ją.-Masz dwie minuty do przyznania się ,że jej powiedziałeś albo inaczej będziemy gadać.-Warczę.Na kartce jest podpis jakiegoś dziennikarza i  jakieś debilne podziękowanie za dostarczenie „gorącego” tematu o Peecie Mellarku.

-Dalia na prawdę nic jej nie powiedziałem.

-Jasne! To skąd ona wiedziała?! Zaufałam ci i znowu nie potrzebnie.-W pośpiechu biegnę do łazienki,zakładam swoje ciuchy ,a kiedy z niej wychodzę Gale staje mi na drodzę

-Uspokój się i posłuchaj.Gdybym z nią współpracował to ta kasa byłaby też moja ,a ja nie mam tych pieniędzy ona musiała podsłuchać naszą rozmowę.Dalia zastanów się przez moment.Rozmawialiśmy tak ? ale nie specjalnie przywiązywaliśmy uwagę do tego czy ktoś nas podsłuchuje.Było tak czy nie?

-Nie wiem.-Za grosz mu nie wierze.

-I właśnie to mnie zawsze w tobie irytowało.Mogę miliard argumentów tobie podsyłać ,a ty i tak mi nie wierzysz.

-A mnie irytuje w tobie to,że do cholery zawsze jesteś niewinny ! Wiecznie to ja byłam zła ! I nie wiem po co tu przyjechałam i ci się żaliłam.To bez sensu!

-Nikt cię tu na siłę nie trzyma! A ja jestem niewinny i udowodnię ci to chociaż pewnie i tak mi nie uwierzysz!

-Bo jesteś zakłamany !

-A Ty jesteś z kimś innym! a to boli wiesz!

-Co?!

-To.-Jego usta przywierają do moich.Obejmuje mnie w pasie tak mocno ,że brakuje mi tchu.-Wrócisz do Dwunastki ale dopiero z Erickiem.-Szepcze.Cała moja złość w mgnieniu oka stała się wspomnieniem.

-Jaki plan?-Tylko tyle udaje mi się wydukać.

-Poczekamy na Lisę.Ona myśli ,że jest sprytna ale się zdziwi.Mam na nią kilka haków i będzie się obawiała,że to ujrzy światło dzienne.Jeszcze dzisiaj to odkręci.I pomogę ci rozwiązać sprawę z Williamem.

-Tylko co później? Ja stąd wyjadę i co?

-Zrezygnuje z pracy.

-Co zrobisz?

-Żadne hobby nie jest ważniejsze od ciebie.Zrezygnuje z roboty,wrócę do Dwunastego Dystryktu.Podobno w kopalni są lepsze stawki.I moja w tym głowa ,żeby Peeta pozwolił ci ze mną być.

-Wiesz..najpierw to trzeba odkręcić z tą prasą,później czeka mnie długa rozmowa z Peetą.Tylko jak sama mam dać radę? William nie da mi dojść do głosu.Znów wyjdę na tą złą.

-Przypominam ci ,że Erick po ciebie przyjedzie.

-I?

-Masz wsparcie.Pojechałbym z tobą ale sama rozumiesz ,że to by ci tylko zaszkodziło.-Trzeszczenie drzwi oznajmia powrót Lisy.

-Hawthorne! Czego grzebałeś w moim pokoju?!-Chłopak musiał zostawić pęk pieniędzy na dole.

-Ciesz się ,że jesteś.-Brunet łapie ją za nadgarstek ,zaciąga do pokoju i dosłownie rzuca nią na łóżko.-Masz dwie minuty na powiedzenie mi dlaczego doniosłaś do prasy.

-Nic nie zrobiłam.

-Każde twoje kłamstwo mnie denerwuje a jak zdenerwujesz mnie maksymalnie to cię zniszczę.Myślisz ,że nic o tobie nie wiem?

-Co ty możesz o mnie wiedzieć co?

-Żona szefa wie ,że z nim sypiasz?

-Nie masz dowodu.-Dziewczyna jest pewna siebie.

-Zdziwiłabyś się.

-On i tak się rozwodzi.

-Tak? Dla ciebie? a ucieszy się jak mu powiem,że z jego synem również sypiasz? Mów dlaczego doniosłaś do prasy.

-Gówno mi możesz zrobić.-Lisa nie jest już taka pewna siebie ale nadal nieugięta.

-Dobra chciałem po dobroci.Więc co szef i strażnicy pokoju powiedzą na to,że za wybuch i śmierć dziesięciorga osób to ty jesteś odpowiedzialna? Pewnie szefowi spodoba się informacja ,że zrobiłaś to bo konkurencja ci nie zapłaciła.Wywiew z ołowiem skierowałaś na halę.Gdyby nie dobre zabezpieczenia wysadziłabyś wszystkich w powietrze.

-Jakie niby masz  na to dowody.

-Nagrania idiotko.Zawinąłem je zanim strażnicy przyszli.Ale zawsze anonimowo mogę je wysłać.To co? Wysyłać?-Gale prosi mnie o przyniesienie komputera.-Dobra zobaczymy co na te wszystkie informacje oni powiedzą.

-Stop! Nie wysyłaj.Przyznaje się doniosłam na Peete.Wiedziałam ,że można łatwo zarobić.

-Dalej nie gadasz sensownie.O proszę idealnie cię widać.-Gale szeroko się uśmiecha.

-Jeszcze dzisiaj to odwołam!-Chce mi się z niej śmiać.Myślała,że oszuka wszystkich ,że jest najcwańsza ,a tu okazuje się,że Gale miał na nią tyle haków.Swoją drogą ciekawe skąd to wszystko wiedział i po co zbierał te informacje.

-Teraz gadasz z sensem.To co? Masz godzinę żeby to odwołać.Jeśli tego nie zrobisz wyśle wszystko w odpowiednie miejsca.Radzę się ruszyć.-Lisa wybiega jak oparzona.Wiem,że Gale nie żartuje jeśli spróbuje cokolwiek wywinąć albo nie zdąży na czas on to wyśle.

-Jesteś idealny!-Rzucam się mu na szyję.

-Dalia twoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo Katniss Peety i pozostałych są dla mnie na porządku dziennym.

-Jak to? Myślałam ,że ich nienawidzisz.

-To oni nienawidzą mnie.Ja chce dla nich dobrze nawet jeśli oni mają mnie za ostatniego śmiecia.-W tym momencie robi mi się strasznie głupio.Tyle obelg i obraźliwości wyszło z ust moich domowników na Gale’a a on mimo to pomógł.Powiem o tym Peecie nawet jeśli znów wyjdę na kłamcę.Bo w końcu rzekomo jestem u Wayronix.

-Nie wiem co bym bez ciebie zrobiła.-Daje mu buziaka w policzek.

-Oj już przestań bo się zawstydzę.A skoro już tak szczerze rozmawiamy to..przepraszam za wszystko co ci zrobiłem.Wiem,że dużo przeze mnie wycierpiałaś jest mi strasznie głupio..Wiesz kiedy była wojna to ja..wszystko zrozumiałem.Kiedy tylko była okazja dowiedzenia się gdzie jesteś starałem się to robić.Bałem się o ciebie chociaż wiedziałem,że jesteś z Williamem.Wiele razy chciałem zadzwonić,odzyskać cię jakoś..tylko nie chciałem rujnować twojego szczęścia.Próbowałem z innymi dziewczynami.Spotykałem się z nimi nawet z nie którymi spałem ale to i tak było bez sensu.Żadna nie była tobą nie mogły się z tobą równać.Dalia nie wiem co będzie kiedy wrócisz do Dwunastki bo może stwierdzisz,że jednak chcesz być z Willem i zrozumiem to bo najważniejsze jest twoje szczęście…

  12 comments for “Rozdział194″Detektyw Gale”

  1. ~KarOolcia
    3 marca 2016 o 14:15

    Myślę ze idealnie by było gdyby Katniss pojechalaby z Erickiem bo:
    - pogodzi się z Galem i przekabaci innych żeby mu wybaczyli
    -dalia szczerze porozmawia z Kat i wszystko sobie wyjaśnią
    -Katniss mam nadzieję ze znowu będzie się bardzo przyjaznic z Galem
    -Dalia od razu mogłaby zerwać z Willem przy pomocy Kat
    -Katniss i Erick razem w akcji = najj<3
    Eh taki mały plan haha
    Notka bardzo mi sie podobało chociaż za dużo jest o Dalii i jej problemach Zaś ona w centrum uwagi no:/// Jak widzę Dalia + Gale = <3
    Pozdrawiam oby tak dalej ;****
    KarOolcia

  2. ~Natalia.
    3 marca 2016 o 15:49

    William robisz się jakiś dziwny ;p Już bardziej wolę parę Dalia i Gale :D Świetny rozdział!

  3. ~bang bang
    3 marca 2016 o 16:08

    AAAAAAAAAAAA! TAKKKKKK! Ludzie radujcie sie! Matko przenajświętsza Galuś i Daliuś znów razem! Słiti to bylo! Matko ja sie tego opowiadania chyba na pamięć nauczę :D kochana nexta zycze, czasu zycze, weny nie bo wiecej Ci nie potrzeba, radości i pieniedzy tez Ci zycze! Wyvacz ale jak jestem szczesliwa (dzieki temu opku a szczegolnie pewnej parze) to mi odwala :) ja na codzien sie tak nie zachowuje :) pozdrawiam :) :* <3 bang bang

  4. 3 marca 2016 o 17:43

    Sweet! SWEET SWEET!!!
    Moment z pocałunkiem był świetny, tylko trochę krótki. Brakowało mi jakiejś reakcji Dalii czy coś, ale i tak jest boski ^^ Rozpływam się… <3
    Lisa, serio? Litości… Brak mi słów do cb… XD
    Oby z Peetą wszystko się wyjaśniło, Dalia zerwała z Willem, i wszyscy jej uwierzyli :) A potem rozwinięcie jej nowego związku z Gale'm. Naprawdę, chcę jakieś miłosnej notki z Dalią i Gale'm, jakieś wyznania, pocałunki itp. <3 <3 <3 Są słodcy
    No nic, rozdział cud malinka, ale ja chcę wątek miłosny z D&G!!!! <3 <3 <3 ^^ ^^
    Viks

  5. ~Misiulka
    3 marca 2016 o 19:13

    Ale cudnie <3 Dalia i Gale tak slodko <333 Ale nie zapominajmy że to blog o Katniss i Peecie bo ostatnio Dalia to główny temat

  6. ~Oleverd
    4 marca 2016 o 18:32

    Jednak odwołuje , że Dalia I Gale to beznadzieja po tym co przeczytałam o Williamie ; )
    I nikt mi nie chciał pożyczyć nożyka z KFC ; (( i cri evri tim . Ogólnie fajny rozdział czekam na dalsze =) Życzę dużo pomysłów i pozdrawiam ^^
    Oleverd
    Ps: Może (jakby co to sugestia) trochę więcej o Katniss i Peecie bo jestem strasznie ciekawa jak się skończy ta cała afera z pobiciem dziennikarza. Tęsknię za tekstami Johanny =)

  7. ~pannaHutcherson
    7 marca 2016 o 06:41

    Kochane pisze tutaj bo przez telefon się nie zaloguje.Mój komputer niestety ma wirusa który uniemożliwia mi napisanie czegokolwiek a co dopiero notki postaram się to naprawiać jak najszybciej.Pozdrawiam:*

  8. ~bang bang
    7 marca 2016 o 08:23

    Ojj to niedobrze no ale… Tylko blagam daj cos slodkiego z Dalia I Galem :) oczywiscie z Peeta i Katniss tez :) szybkiego naprawiania komputera zycze:*

  9. ~Tofix15
    8 marca 2016 o 23:06

    Ale napięcie!!!! Czekam next ♡

  10. 9 marca 2016 o 21:36

    Heloł! Czekamy…. ^^
    Nie mogę się doczekać kolejnej :******
    Viks
    U mn new ^^
    powojniekatnisspeeta.blogspot.com
    Viks

  11. ~Frombork
    12 marca 2016 o 17:26

    Od dziś shipuję Dalia x Gale. Will ma coś nie tak z głową po tej wojnie. Dobrze, że sprawa z Okruchem załatwiona ;). Czekam na kolejny rozdział.

  12. ~Lola
    17 marca 2016 o 23:08

    Ma być bobas jak z 5 rozdziału. A Erick i Johanna tez maja się rozmnazac .
    Zalecenia od cioci krysi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *