Rozdział195 „Nigdy więcej nikt Cię nie skrzywdzi”

Hej kochani ! Wiem ,że rozdział krótki ale mój komputer nadal coś odmawia posłuszeństwa po mimo próby naprawy ! Udało mi się tyle napisać mam nadzieje,że będzie się podobać! Pozdrawiam <3

Oczami Ericka

Właśnie siedzę w pociągu.Jadę prosto do Gale’a po Dalię.Katniss zaczęła się domyślać,że akcja z Wayronix to ściema.W końcu powiedziałem gdzie jest Dalia.Dziewczyna mojego brata zareagowała bardzo wyrozumiale,czujniej zaczęła obserwować Williama i zwracać uwagę na jego zachowanie ,które określiła jako „bardzo bardzo dziwne”.Jeśli chodzi o Peetę stała się rzecz bardzo dziwna,został oczyszczony z zarzutów znęcania się nad Katniss.Ktoś przyznał się w prasie ,że to była plotka wyssana z palca.Nie wiem kto to był i dlaczego zmienił zdanie.To raczej nie wyrzuty sumienia bo tym Ci którzy donoszą do prasy nie mają sumienia chodzi im tylko o pieniądze.

Coś mi podpowiada,że William nie był w porządku jeśli chodzi o Dalię.Obawiam się tylko,że Peeta w to nie uwierzy on nie ma za grosz zaufania do tej dziewczyny.I szczerze powiedziawszy informacja,że była u Hawthorne’a wcale w tym nie pomoże.Chyba,że najpierw Dalia powie o co w tym wszystkim powie ,a na końcu powiemy mu ,że nie była u Wayronix.I koniec końców kłamstwo wymyśliłem ja i Haymitch więc ona jest niewinna.

Pociąg staje.Dotarłem na miejsce.Denerwuję się tym czego mogę się dowiedzieć,a ,że chcę mieć to już za sobą to biegnę pod dom Gale’a.

Walę w drzwi i czekam ,aż ktoś je otworzy.

Oczami Dalii

Gale otwiera drzwi ,moim oczom ukazuje się Erick.Ręce i nogi drżą jakbym miała jakąś padaczkę.Ciężko mi złapać oddech,muszę przytrzymać się chłopaka.Przeraża mnie myśl powrotu do domu i to,że zamiaruję powiedzieć Erickowi jaki jest Willam bardzo boję się,że on nie uwierzy i ,że dostanę obskok za to,że jestem tutaj.

Chłopcy witają się jak starzy dobrzy kumple,Erick posyła mi ku mojemu zdziwieniu ciepły,pełen zrozumienia uśmiech.

-Stary siadaj.Poczęstowałbym cię herbatą ale to co usłyszysz potrzebuje mocniejszego napoju do popicia.-Gale wskazuje krzesła w kuchni,na stole stoi dopiero wyjęty z lodówki napój wysoko procentowy.Erick siada,Gale rozpoczyna całą historie opowiada o co chodziło z oskarżeniami Peety ja rzecz jasna muszę się tłumaczyć mimo wszystko starszy Mellark nie jest zły.Nie podniósł głosu nawet o pół tonu,nie spojrzał na mnie z pogardą czuję ,że mnie rozumie.

W końcu nadchodzi moment w ,którym Gale milknie ,a ja zaczynam opowieść o tym jaki jest William.Trwa to długo ponieważ bardzo chcę żeby mi uwierzył i powoli po kolei opowiadam kiedy to się zaczęło,jak to było,jak on kłamał ,a ja nie umiałam się mu postawić.Opowiadam nawet najmniejsze szczegóły nie chcę nic pominąć bo innej okazji może już nie być.Dopiero teraz kiedy Gale jest przy mnie mam odwagę.

Kiedy kończę widzę jak Erick wypija trzy kieliszki pod rząd.Nie jest pijany,ale jest zły.

-Nie mogę uwierzyć.Ty przechodziłaś piekło,pod naszym dachem i my nic nie widzieliśmy.-Erick mocno mnie przytula.-Dalia jest mi wstyd,jak mogłem być tak ślepy jak Peeta mógł uwierzyć tamtemu,jak ?

-William kłamie perfekcyjnie.Nie umiałam się mu postawić nic nie mogliście zrobić.Erick jak ja powiem Peecie ,że to wszystko przeze mnie?-Z moich oczu leci potok łez.

-Spokojnie.Masz mnie i Gale’a załatwimy to i obiecuję Ci,że William nigdy więcej się do ciebie nie zbliży.Masz to jak w banku.Gale dzięki za wszystko ,żegnajcie się bo na nas niestety już pora.Pewnie będę miał przekichane jak Peeta wyczuje ode mnie alkohol ale cóż..jestem starszy nie ?-Kiwam głową,wycieram łzy i lekko się uśmiecham.Erick idzie się ubrać ,a ja żegnam się z Gale’m po czym zmierzamy na stację.Mój stres wcale nie miną nadal się boję nie umiem tego ukryć więc Mellark szybko to zauważa ,rzuca mi pytające spojrzenie kiedy wchodzimy do pociągu.

-Boję się..-Szepczę.

-Nie masz czego nikt cię nie skrzywdzi.

-Tak wiem ale..jak wejdziemy pewnie wszyscy będą u Peety i..ja będę musiała tak przed wszystkimi wszystko mówić..To nie jest fajne jak wszyscy się na ciebie gapią.

-Dalia nie bój się powiem im ,żeby wyszli zostanie tylko Peeta i Katniss tak ci pasuje? czy wolisz żeby był tylko okruch?

-Katniss jako przyszła pani Mellark też ma przy tym być.A tak w ogóle to jak się domyśliłeś,że jestem u Gale’a?

-Młoda widziałem was jak on był w Dwunastce to jak na siebie patrzyliście i w ogóle nie trudno się domyślić.Spokojnie Katniss zna prawdę reszta myśli,że byłaś u Wayronix.

-Katniss?-Pytam przerażona.

-Wyluzuj nie ochrzani cię.Wszystko zrozumiała,przynajmniej tak mi się wydaje.

-Myślisz,że będzie ślub?-Chcę zmienić temat oderwać się od tego co czeka mnie w domu.

-Na pewno.Sądzę,że teraz kiedy wszystko zaczyna się układać zaczną działać,mógłby Peeta dzieciaka zmajstrować co?-Chłopak palcem dziuga mnie w bok.

-A ty? Starszy jesteś.-Wystawiam lekko język.

-A ja? cóż..kocham Jo ale wiesz dobrze mi jest bez dzieci.Mógłbym się z nią ożenić ale żeby dziecko? Wiem ,że w tym temacie to ja często zmieniam zdanie tylko wiesz jak patrzę na młodego Odaira i się z nim bawię to spoko spoko wszystko fajnie.Tylko dziecko choruje dziecko budzi się w nocy i tak dalej to trochę przeraża.I co jeśli kiedyś zerwie ze mną kontakt tak jak Way z Haymitchem?

-Tam była inna historia przecież.I nie pijesz tak jak on więc nie widzę przeszkód żebyś został ojcem.-Uśmiecham się szeroko.

-Dobra zdecydowanie wolę poczekać na Okruszka.

-Na Okruszka i na Okruszka ty ze wszystkim czekasz na Okruszka-Uśmiecham się szeroko

-Dobra dobra młoda nie ze wszystkim.Nie opowiem ci z czym na niego nie czekałem tylko dlatego,że nie chcę cię zdemoralizować..chociaż skoro z nami przebywasz i z nami mieszkasz to i tak jesteś zdemoralizowana nie?

-No raczej.-Poruszam wymownie brwiami.

-O mam pytanie.Katniss i Peeta to często działają?

-Działają?

-No wiesz rypie się sufit?

-Jaki sufit? co ty gadasz?

-Łóżko skrzypi? No kurde bzykają się czy nie?-Wybucham śmiechem.

-Nie wiem nie prowadzę dziennika i nie zapisuję kiedy oni uprawiają seks.Poza tym nawet jak to robią to jest cicho czego nie mogę powiedzieć o tobie.-Krzyżuję ręce na piersi.

-Kiedy niby to słyszałaś?

-Jak u nas w zlewie poszła uszczelka a ty podwędziłeś klucz.Poszłam grzecznie do ciebie poprosić o ten klucz wchodzę do domu i co słyszę? stęki,jęki ,spanie jakieś.A co widzę? wszędzie porozwalane ubrania,a w kuchni na blacie siedzi naga Johanna.

-No..dobra a klucz gdzie był? ostatnio zauważyłem jego zniknięcie.

-Na stole.-Uśmiecham się triumfalnie.

-Na stole w kuchni?-Chłopak jest wyraźnie zaskoczony.

-Tak na stole w kuchni.Nie widzieliście mnie,nie chciałam wprowadzać niezręcznej sytuacji więc go wzięłam po cichaczu i sobie poszłam.

-A tam.-Brunet macha ręką.-I tak stara dupa jesteś pewnie to samo robisz więc co ja mam się przejmować.

-Odezwał się pan wiecznie młody.

-Ja to młodo wyglądam i młodo się czuję więc jestem młody i w sumie zawsze będę.

-A jak będziesz siwy i pomarszczony ?

-Zdradzę ci sekret-Mellark gestem ręki pokazuje mi żebym się przybliżyła.

-Mów.-Szczepczę.

-Jak będzie stawał to będę młody.

-Erick! oblechu ty!-Chłopak wybucha śmiechem ,a ja zalewam się rumieńcem.Mimo wszystko jego żarty rozluźniają atmosferę dzięki czemu nie stresuję się,aż tak bardzo….

  7 comments for “Rozdział195 „Nigdy więcej nikt Cię nie skrzywdzi”

  1. 16 marca 2016 o 18:21

    Czy William zmuszał Dalię do czegoś? ?? Nie mogę się doczekać rozwiązania tej sprawy pewnie Okruszek bardzo … się zdenerwuje. Czekam na next =)
    Oleverd
    Ps : nie wiem czy znajduje się na tym blogu spamownik ale jeśli miałabyś chwilkę wolnego czasu i trochę chęci to zapraszam na swojego bloga : )
    alwaysbeliveformockingjay.blogspot.com
    Miło mi będzie jeśli wpadniesz i przeczytasz moje wypociny

  2. ~Frombork
    16 marca 2016 o 21:56

    Erick potrafi rozluźnić atmosferę XD. Jego żarty są biste. Ciekawi mnie jak zareaguje reszta załogi. Weny życzę i żeby w końcu komputer ogarnął dupę.

  3. ~bang bang
    17 marca 2016 o 16:24

    Swietny rozdzial :) ja również zycze szczescia z komputerem :) pojawi sie cos o Dalii i Gale’u? Wiem ze przynudzam ale mega mi sie oni podobaja :) i czy Gale przeprowadzi sie do Dwunastki? :) weny :* bang bang

  4. 17 marca 2016 o 17:19

    Oł jea! Nowa notka! I mój znany *taniec szczęścia* :’)
    Dobrze, że Dalia wszystko wytłumaczyła Ericko i on ją zrozumiał i wgl. Trochę boję się reakcji Okrucha, ale to Peeta – wszystko zrozumie <3 (I może jeszcze dołoży Williamowi *.*) A i dobrze, że jak Katniss poznała prawdę to się tak nie wnerwiała i nie było żadnych spin :)
    O. Maj. Gasz. Erick, ty zboczuchu! :"'''''''''') ROZWALASZ SYSTEM, KOLEŚ! XDXD :""""") A akcja z kluczem i Jo – noł koment -_-. Dalia, współczuję ci widoku -_- :""")
    WENY, weny! Ja chcę, aby Gale przyjechał do 12 i pomiędzy nim a Dalią było słodko ^^ <3 <3 ^^
    powojniekatnisspeeta.blogspot.com
    Viks

  5. ~Kkamilla
    19 marca 2016 o 11:09

    Tak nowa notka nareszcie!!! Co sie stalo z tym willem? On bil dalie i potem klamal? Jesli tak to niech dalia z nim zerwie a bedzie z galem :* paduja do siebie;) boje sie troche reakcji pety … moze zrozumnie :/ a tak wgl to notka cudowna :* i te zarty ericka :D padlam poprostu :*
    Pozdrawiam i czekam na nastepna notke ^^

  6. ~Maaaniaaa
    23 marca 2016 o 15:23

    Jejku dopiero teraz ogarnęłam ze wróciłyscie i taki zaciecz xD macie jakiś schemat co do dodawania rozdziale?

  7. ~banh banh
    25 marca 2016 o 12:09

    I co z tom notkom? ;))) wesolego jajka!!!!! :D

Odpowiedz na „~bang bangAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *