Rozdział 201 „Drugi Haymitch ?! „

Oczami Katniss

Wróciliśmy do Dwunastki kilka dni temu.Po całej sytuacji z Johanną i jej omdleniem relacje między nią ,a Erickiem są bardzo napięte.Chłopak ciągle wypomina jej ,że za dużo wypiła,że to wstyd.Na domiar złego gazety również o tym piszą.Peeta wystąpił w jej imieniu i zbagatelizował wszystko.Poszedł za nią ponieważ znając media rzuciłyby się na nią i efekt mógłby być jeszcze gorszy.Gazety rozpisują się o jej upojeniu,o ciąży ,której nie ma.Johanna praktycznie nie wychodzi z domu,a jeśli już to do lasu na godzinę ,ewentualnie dwie.

Bracia Mellark rozmawiają ze sobą tylko wtedy kiedy muszą,a i tak kończy się to awanturą.Wczoraj między nimi doszło do strasznej wymiany zdań.Pomijając fakt ,że Peeta w przypływie wściekłości rozwalił ławkę stojącą przed domem to..Erick zarzucił mu romans z Johanną.Podstawą do takiego stwierdzenia było to ,że mój ukochany „za bardzo ” jej broni.Finnick i Annie już dawno przestali się w to mieszać bo kiedy tylko się odezwali awantury narastały.

-Kochanie gdzie jest piła?-Odwracam się w stronę Peety.Jego mina jest niezmienna od kilku dni,z daleka widać,że jest nie w humorze i najlepiej do niego nie podchodzić.

-Nie wiem ostatnio miał ją twój brat.Dlaczego pytasz?

-Muszę zrobić nową ławkę z tamtej niestety nic nie będzie.

-Tak samo jak ze stołu i huśtawki.-Mówię z grymasem.Tak te rzeczy również zostały rozwalone.-A jak..-Gryzę się w język,na całe szczęście do domu wchodzi Annie co ratuje mnie od pytań Peety w stylu „a jak co? „

-Idę to naprawić przecież.-Po tych słowach blondyn wychodzi.

-To się kiedyś skończy?

-Gdzie syna zgubiłaś?-Staram się brzmieć pogodnie ale w ogóle mi to nie wychodzi.

-Poszedł z Dalią i Finnickiem na plac zabaw.Przepłakał ładnych kilka nocy ,że Peeta zniszczył mu huśtawkę.Katniss jak tak dalej pójdzie to rozwalą pół domu.Erick już zaczął.

-Co ? Co zrobił?

-Wczoraj kłócił się z Johanną i wybił szybę.

-A myślałam ,że mi się to przyśniło.Jakiś plan na to jak ich pogodzić?

-Brak planu.Słuchaj Erick wczoraj krzyczał na Jo ,że jest drugim Haymitchem i ,że ciągle pije.Pytałam się Haymitcha czy daje jej alkohol ale on stanowczo zaprzeczył.Effie wszystko potwierdziła.

-Dlaczego on oskarża ją o picie?-Krzyżuję ręce na piersiach.

-Bo często wymiotuje i mówi ,że głowa ją boli.Sama nie wiem co o tym myśleć skoro to nie ciąża to co ?

-Annie nie wiem.Nie jestem lekarzem nie znam się na tym.

-A między tobą a Peetą jak jest?

-A tam.-Macham ręką.-Już chyba nie mam łez ,żeby płakać.Cała sytuacja odbija się na naszym związku.Ostatnio się zdenerwował bo w łazience było zaparowane lustro.

-Ma ataki?-Rudowłosa jest bardzo przejęta.

-Poza tym co zdemolował rzeczy na podwórku to nie.Tylko jak to tak dalej będzie wyglądać to pewnie tych ataków będzie więcej.-Przez otwarte okno słyszymy odgłosy wymiotowania.Wychodzimy przed dom i dostrzegamy Johannę.Podbiegamy do niej,dziewczyna wyciera usta w pośpiechu.

-Jo wszystko dobrze?-Pytam zaniepokojona.

-Tak.Zrzygałam się nie widać? Chyba się czymś zatrułam.

-Czym?

-Na pewno nie alkoholem.Dobra koniec przesłuchania.Idę do lasu.

-Możemy..

-Nie-Przerywa mi i odchodzi.

-Przemiła osoba.-Annie mówi z wyrzutem.-A Peeta gdzie?-Obie rozglądamy się po podwórku.

-Pewnie poszedł do brata po piłę i są w trakcie awantury.Dzień jak co dzień.

-Zaczynam zazdrościć Haymitchowi i Effie ,że wyjeżdżają w podróż poślubną.

-A mnie to przeraża.-Szepczę.To dzięki Haymitchowi Peeta zdemolował „tylko” tyle ile zdążył.To dzięki niemu oni jeszcze się nie pozabijali.To właśnie Haymitch przywraca ich do porządku.Czasem siłą,czasem krzykiem.Boje się,że jak oni wyjadą wszystko wymknie się spod kontroli.

-Ej.-Annie kładzie mi rękę na ramieniu.-Zawsze jest Finnick.On jeszcze nie ześwirował więc jakoś sobie poradzimy.

-Wiesz jakie ma podejście.Mówi,że ma dość i wychodzi.

-Tak ale jak się biją to zawsze reaguje.

Cała Annie zawsze stanie za Finnickiem.Prawda jest trochę inna.Jasne nie jest tak ,że kiedy bracia się biją to on bezczynnie stoi ,stara się ich rozdzielać ale koniec końców traci cierpliwość i daje sobie spokój.

-Patrz.-Szepcze Annie.Odwracam się i moim oczom ukazuje się Johanna.Idzie bardzo dziwnie,jakby była..pijana.

-W porządku?.-Podbiegamy do niej.

-Tak..tylko..chciałam stać i jakoś pobiegłam.-Rzucamy sobie pytające spojrzenia.To co właśnie powiedziała nie ma żadnego sensu.-Annie daj mi wody.-Prosi dziewczyna wszystko byłoby w porządku gdyby nie to ,że to właśnie mnie nazwała Annie.

-Ja jestem Katniss.

-Przecież tak powiedziałam.-Postanawiam nie przedłużać dyskusji i podać jej to o co prosi.

Jo zbladła,Annie posadziła ją na trawie.W głębi serca modlę się,żeby Erick jej teraz nie zauważył.

-Ta ta trawa jest jakaś..dziwna.-Mamrocze Jo.

-Jaka dziwna?-Dopytuję.

-Taka jak na łóżku mam.

-Johanna na jakim łóżku?

-A nie wiem.Idę.-Nagle dziewczyna podrywa się do góry i biegnie w kierunku domu.

-Z nią chyba nie wszystko w porządku co?-Annie krzyżuje ręce na piersiach.

-Nie wiem.Idę zrobić obiad bo Peeta chyba nie zdąży.-Uśmiecham się lekko widząc Peete i Haymitcha robiących ławkę przed dom.

   Oczami Johanny

Wchodzę do wanny,jestem strasznie brudna nawet nie wiem gdzie się ubrudziłam.Siadam w kucki i pozwalam ,żeby ciepła woda otuliła moje ciało.Wszystko jest takie dziwne,nie rozumiem co się ze mną dzieje.Nie śpię w nocy,po prostu budzę się i nie mogę spać.Poleżę jakiś czas i nagle zasypiam.Nie panuję nad emocjami,bez powodu wpadam w szał,bez powodu się śmieje i płaczę.Wypowiadam słowa ,których wcale nie chce wypowiedzieć,moje kończyny są jakby…nie moje.Czasami podniosę rękę lub nogę nie chcąc tego robić.Mam dziwne napady..tracę równowagę,chodzę jakbym była pijana,często wymiotuje ,i miewam straszne bóle głowy.Nie rozumiem dlaczego.Może się po prostu przeziębiłam? Tylko…te omdlenia..Erick już kilka razy mnie budził bo upadałam.Do tego wszystkiego boli mnie całe ciało.Przez niepanowanie nad nim mam mnóstwo siniaków i zadrapań.

Dziś chciałam pobiegać i nawet szło dobrze do póki..przestałam pamiętać jak mam wrócić.Spanikowałam nie wiedziałam gdzie jestem.Po jakimś czasie się uspokoiłam i przypomniałam sobie jak mam wrócić do domu.

-Mogę?-Słyszę szorstki głos Ericka.

-Tak.-Odpowiadam cicho.Tak bardzo chciałabym go przytulić,ale nie jest to możliwe.My praktycznie ze sobą nie rozmawiamy,nie jemy razem śniadań ,nawet ze sobą nie śpimy.On przeniósł się do pokoju gościnnego.W sypialni dawno go nie było.

-A ty się kąpiesz?-Pyta ze zdziwieniem.

-Tak bo jestem cała brudna.

-Co?..Co ty masz na twarzy?-Brunet klęka przy wannie i dotyka mojego policzka,dopiero teraz zaczyna szczypać.

-Chyba wpadłam w jakieś krzaki.

-Chyba? Nie pamiętasz co robiłaś? Johanna skąd ty masz tyle zadrapań? Czy Ciebie ktoś krzywdzi?

-Nikt mnie nie krzywdzi.Sam wiesz ,że czasami się przewracam.

-Wiem jakie ty masz podejście do lekarzy ale może czas najwyższy się wybrać?Twoje zachowanie nie jest normalne.Jeśli twierdzisz ,że nie pijesz to coś jest nie halo.

-Nie idę do żadnego lekarza nic mi nie jest.Katniss ma kochanka.

-Co?!-Chłopak podrywa się do góry,a ja nie wiem dlaczego.

-Dlaczego się denerwujesz?Wiesz,że mam uraz do lekarzy i nie chcę do nich chodzić.Jestem pewnie przeziębiona i stąd te wszystkie dolegliwości.

-Przed chwilą powiedziałaś,że Katniss ma kochanka.

-Ja?-Pytam zszokowana.-Nic takiego nie powiedziałam.

-Powiedziałaś „Nie idę do żadnego lekarza nic mi nie jest.Katniss ma kochanka”.Przecież nie jestem głuchy.

-Coś ci się przesłyszało nic takiego nie powiedziałam.

-Słuchaj ja mogę się nie odzywać z Peetą ale nie pozwolę ,żeby ona robiła z niego rogacza.Jeśli coś wiesz to powiedz.Dla jego dobra w końcu on ciągle cię broni więc chyba należy mu się prawda.

-Erick ja nie wiem o co ci chodzi nie powiedziałam,że Katniss ma kogoś.

-Powiedziałaś.Co ty nie pamiętasz?

-Nie.Idź już bo chce się wykąpać.-Erick wychodzi ,a ja zastanawiam się co mu odwaliło.Przecież nie powiedziałam ,że ona ma kochanka…

  2 comments for “Rozdział 201 „Drugi Haymitch ?! „

  1. ~Bang My Hands
    16 czerwca 2016 o 13:09

    Cudo! Ale dlaczego w takim momencie?! No i co z Jo? Może jakieś narkotyki czy cos? Bosz aż mi sie przypomniało te serum co Katniss kiedyś miala w nodze (poprzedni blog) dawaj nexta szybciutko, bo ja tu usycham! Weny ;* Bang My Hands
    ps. Jak w tytule napisalas.”drugi Haymitch” to myslalam ze Effie w ciąży jest i syna będą mieć xD

  2. ~Clara:3
    16 czerwca 2016 o 18:14

    OMG ale sie dużo dzieje ;)
    Super ekstra :D
    Martwi mnie stan Jo , napoczatku przyznam myślałam ze jest w ciąży ale teraz już nie wiem … I to jej ciagle zapominanie sie . Przestraszyłam sie gdy powiedziała ze Katniss ma kochanka hehe
    Bracia Mellark i ich kłótnie tylko szkoda mi Katniss martwi sie o nich …
    Mam taki pomysł ze skoro Johanna tak sie zapomina i wogule , to co by było gdyby np Finnick i Annie chcieliby wyjsć , Katniss i Peta by wyszli gdzieś tam , Erick zostałby w Piekarni no i Jo zaoferowalaby sie ze zostanie z synkiem Finnicka i Annie
    Straciła by przytomność czy coś i tak nagle go nie ma … Albo by wogule zapomniała ze miała sie nim zając . wszyscy by wrócili do domu i wielkie poszukiwania Odaira . Oczywiście przy tym wsciekłość zdenerwowanie Finnicka i Annie itp i taka Jo z poczuciem winy

Odpowiedz na „~Bang My HandsAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *